Mięso zawsze należy do wygranych. Ono zostało już podzielone, została tylko skóra. Przerywane linie są dla mnie są szlakami morskimi wyznaczonymi pomiędzy lądami na tym białym morzu. Bo nic tak dosadnie nie mówi o historii podbojów, , wytyczania nowych tras jak rabowanie zwierząt czy zarzynanie ludzi. Która wojna odbyłaby się bez mięsa?
Również dzisiaj – agresywnie wycinamy lasy, aby zakładać nowe plantacje i gospodarstwa, aby zjeść upragnione burgery z krowy, która nigdy nie miała okazji wybrać się na spacer po zielonej trawie, jakby na to nie zasługiwała.
Choć może te linie to tylko ścieg maszynowy wyznaczający czyjąś nową skórę .